To mnie zabija !!!!!!!!!!!

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

dziwnyy
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 23 lut 2007, 22:49
Skąd: Polska
Płeć:

To mnie zabija !!!!!!!!!!!

Postautor: dziwnyy » 23 lut 2007, 23:01

Witam chciałem napisać o czymś co mnie dręczy.

Mam 26 lat naprawdę fajną dziewczyna ale właśnie jest problem w mojej głowie. 3 lata temu na imprezie u kumpla poznałem swoją (przyszłą) dziewczynie. Niewątpliwie zrobiłem na niej pozytywne wrażenie, zaczeliśmy się spotykać i tak już jesteśmy ze sobą 3 lata. Wszystko było cacy (oczywiście jakieś drobne niesnaski się pojawiały) do połowy lutego. Właściwie raczej przypadkiem kolega, a właściwie bardziej znajomy zwierzył mi się ze swojego problemu choć bardziej tylko opowiedział bo mnie wtedy lekko sklejiło. Przytrafiła mu się sytuacja niewątpliwie lekko szokująca. Były facet jego dziewczyny spotkany przypadkiem w barze walnął mu tekst o jego dziewczynie, jakie lubi pozycje i.t.p.
(nie chce tego opisywać i pominę jak mu kumpel mordę obił). Ale ta sytuacja dała mi wiele do myślenia i coś chyba są stało w mojej głowie ?????????
Odnośnie mojej dziewczyny to jestem jej drugim facetem (łóżkowym). Co prawda ta historia też lekko porąbana. Była z kolesiem parę miesięcy no i poszli w końcu do łóżka a 2 dni potem dowiaduje się ona że on po prostu wyjeżdza za granice. Spali ze sobą raz i on po prostu perfidnie ją wykorzystał. Ktoś by powiedział to już historia, koleś okazał się debilem, zostawił fajną dziewczynę ale to ty teraz jesteś z nią, a tak to może była by już mężatką i miała 2 dzieci..
Ale to nie daje mi żyć, że jakiś XXXXX ją dotykał, kochał się z nią niby krótko a jednak!!
Natomiast z mojej strony ona była moją pierwszą partnerką (łóżkową). Może chyba patrzyłem na świat idealistycznie, ze zrobię to z osobą taką jak ja (czyli dziewicą) i będzie miłość aż po grób. Niby wcześniej powiedziała mi że kogoś miała z kim się kochała ale ta osoba okazała się bydlakiem (kiedyś podczas rozmowy powiedziała, że czuje do tej osoby niechęć, wstręt a nawet nienawiść. Wcześniej myślałem spotkała jakiegoś głupka było stało się, wyjechał i tyle. Wtedy nie znaliśmy się nawet, nigdy nie widzieliśmy. Tak myślałem do połowy lutego. Na tą swoją cud dziewczynę czekałem 23 lata, właśnie przeanalizowałem ile panienek podkładało mi się (nawet był taki przypadek, że naga panienka na imprezie siadła na mnie i powiedziała, że chce się ze mną kochać. (naprawdę ładna ale niestety głupia jak but) Ale nadal twardo szukałem tej jednej (to nie znaczy że się z kimś nie spotykałem)
Wracając do mojej osoby, na świat raczej patrzę realistycznie mam firmę, buduje dom (niby dla nas) nie mam kompleksów (ale nie jestem typem narcyza). Raczej uchodzę (i tak też się czuje) za osobę mocną psychicznie. Ale ta sytuacja mnie dosłownie rozwaliła i zatruwa mi życie od 2 tygodni. Niby to jego spotkało a dlaczego ja czuje się jak on albo gorzej?????????? Nigdy nie spotkało mnie nawet w ułamku coś podobnego)
Co do seksu to układał nam się bardzo dobrze (przynajmniej do połowy lutego) Tak sądzę, że to co powiedziała mi na temat swojego byłego jest prawdą (zresztą potwierdzają to inne osoby jak i to, że przez 3 następne lata była sama aż do tej pamiętnej imprezy) Raczej na pewno nie sypała się na lewo i prawo. Jak zaczeliśmy się kochać to była zielona właściwie tak jak ja. To po prostu było widać ale dziewicą nie była !. Jestem pewien że mnie nie zdradza i ufam jej całkowicie. Po za tym jest inteligentna, pracowita (trochę też kłótliwa) Jest atrakcyjną i ładną kobietką (niejeden facet się za nią ogląda)
Niby wszystko jest super ale coś mnie boli !!!!!!!! Nie wiem może jestem zazdrosny, że z kimś spała, że go kochała jak jej było w łóżku???????????
Popierniczyło mi się w główce (albo to idealistyczne podejście mnie zabija)
Miałem w planach w marcu się zaręczyć a tak naprawdę mam ochotę naprawdę uciec na koniec świata do USA czy Kanady. Mam też świadomość, że gdybym tak zrobił bardzo bym ją skrzywdził (chyba bardziej niż tamten debil) Wtedy pozbierała się po 3 latach a teraz nie wiem ile by to trwało ??? Podobno przez pierwsze 7 miesięcy naszego związku nie wspomniałem o seksie ??(i jak jechaliśmy do Kazimierza to patrząc na siebie wiedzieliśmy jaki będzie wieczór) i to było dla niej niesamowite ! (bo podobno kiedy jakiś facet wspominał coś o seksie to go spławiała oczywiście przez te 3 lata zanim się poznaliśmy)
To jest porąbane !!!!!!!!!taka banalna sytuacja a tak coś mnie rozwaliło !!
Bardzo ją kocham i mam nadzieje, że historia skończy się szczęśliwie no albo nie??
To bardzo intymnie co pisze ,jednak postanowiłem to opisać, może wyżlic się nie wiem???
Pozdrawiam wszystkich <zalamka>


Ps. Jak dziś czytam co napisałem wczoraj wydaje mi się, że jakoś to dziwnie „technicznie” opisałem. Mam świadomość, że to tylko moja chora wyobraźnia ?? Nie chciał bym ją dręczyć (ani żeby poczuła się przez to źle)pytaniami, zresztą ona widzi, że ostatnio coś jest nie tak i pytam (niby przypadkiem) o jakieś dziwne rzeczy!!! Nie wiem chyba rzeczywiście powinienem z nią porozmawiać o tym co mnie boli, choć raczej myślałem o jakiś psychologu albo seksuologu !!

Pozdrawiam i dzięki za szczere wypowiedzi, dopiero wczoraj znalazłem przypadkiem to forum i postanowiłem od razu napisać ???? i mam wrażenie jakbym nieco się uspokoił?
Ponadto myślałem, że ktoś napisze walnij się w łeb i idź do psychiatry ale widzę naprawdę empatie i chęć zrozumienia mnie(chociaż tak troszke). Dziękuje i pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 24 lut 2007, 11:03 przez dziwnyy, łącznie zmieniany 3 razy.
Baraniu
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 19
Rejestracja: 30 lis 2006, 22:16
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Baraniu » 23 lut 2007, 23:33

Jak sobie z tym poradzić nie powiem bo nie wiem. Ale powiem Ci jak ktoś się czuje kiedy się dowiaduje że jego partner/partnerka ma takie podejście. Otóż czuje się jak szmata, bo jak może taka rzecz skreślać człowieka. To tylko nasza przeszłość nic więcej. A tu taki szczegół decyduje o tym jak jesteśmy postrzegani. I nie ma tu znaczenia jakim się jest człowiekem, jak bardzo się stara, jakie wartości wyznaje.
Więc lepiej się zastanów czy naprawde zasłużyła sobie po tych 3 latach na takie potraktowanie ??
Męska nie szowinistyczna świnia. <lol>
Stormy

Postautor: Stormy » 23 lut 2007, 23:54

ja ze swoim bylym spedzilam 2 noce.. porownywalna ilosc do twojej dziewczyny. zranil mnie okropnie. gdyby moj chlopak mial mnie skreslic, bo kogos kochalam, zaufalam, i nie puszczalam sie na prawo lewo to bym mu dala w pysk. kochasz ja? ona ciebie? to czemu stwarzasz probemy gdzie ich nie ma?chcesz zeby znowu cierpiala? a masz racje, bedzie gorzej niz wtedy. bo raz ja ktos wykorzystal, a teraz zranilby ja ktos komu ufa, zapewne bezgranicznie... pomysl 2 razy zanim cos zrobisz. skoro nie chcesz z nia byc bo juz nie byla dziewica (o czym wiedziales) to nie jestes jej wart. kchasz ja? i to sie liczy. tyle....
dziwnyy
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 23 lut 2007, 22:49
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: dziwnyy » 24 lut 2007, 00:23

To nie jest takie proste. Kocham swoją dziewczynę i chce być z Nią i nigdy w taki sposób nie skreślił bym osoby którą szanuje i kocham. A czy była dziewicą czy nie dowiedziałem się może po paru miesiącach. Wtedy istotnie nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. (bo co ona winna, że zaufała kretynowi) Ale po prostu nie wiem dlaczego teraz o tym myślę w taki sposób NIE UMIEM sobie tego wytłumaczyć. Mam zapewne problem z psychiką i zabrnołem w zaułek z którego nie potrawie się wydostać????????????????????????????
Stormy

Postautor: Stormy » 24 lut 2007, 00:32

pewnie tak.. ale nie rob glupot, bo wszystko w waszym zwiazku mozesz popsuc... staraj sie o tym nie myslec... jest z toba, ciebie kocha. i to sie liczy, nie twoje glupiutkie przemyslenia... orzejdzie ci, spokojnie... zajmij czy,s rece zeby o tym nie myslec... proponuje jakies porzadki czy cos :) glowa do gory...
Grzesiek85
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 12 sty 2007, 18:47
Skąd: Tarnobrzeg
Płeć:

Postautor: Grzesiek85 » 24 lut 2007, 10:31

a może by tak porozmawiać o tym co Cię boli??
Jeśli macie dobre relacje między sobą to to może naprawde pomóc...
dziwnyy
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 23 lut 2007, 22:49
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: dziwnyy » 24 lut 2007, 11:00

Ps. Jak dziś czytam co napisałem wczoraj wydaje mi się, że jakoś to dziwnie „technicznie” opisałem. Mam świadomość, że to tylko moja chora wyobraźnia ?? Nie chciał bym ją dręczyć (ani żeby poczuła się przez to źle)pytaniami, zresztą ona widzi, że ostatnio coś jest nie tak i pytam (niby przypadkiem) o jakieś dziwne rzeczy!!! Nie wiem chyba rzeczywiście powinienem z nią porozmawiać o tym co mnie boli, choć raczej myślałem o jakiś psychologu albo seksuologu !!
Pozdrawiam i dzięki za szczere wypowiedzi, dopiero wczoraj znalazłem przypadkiem to forum i postanowiłem od razu napisać ???? i mam wrażenie jakbym nieco się uspokoił?
Ponadto myślałem, że ktoś napisze walnij się w łeb i idź do psychiatry ale widzę naprawdę empatie i chęć zrozumienia mnie(chociaż tak troszke). Dziękuje i pozdrawiam
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 24 lut 2007, 11:34

Faktycznie dziwny problem. Może tak go odbieram, bo dla mnie problemy głowowe problemami nie są, a tu wyraźnie coś Ci w mózgu szwankuje i myśli zatruwają coś, co samo w sobie problematyczne nie jest. I nawet nie wiadomo, co Ci napisać.

Coś mnie w tym tylko niepokoi. Piszesz co prawda, że bardzo ją kochasz, ale jakoś mi to tak... dziwnie wygląda. Mam wrażenie, że problem jest, ale zupełnie nie w tym miejscu, w którym Ci się wydaje. Jakaś taka babska intuicja mi to mówi. Czy na pewno wszystko poza tym w porządku? :>
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 24 lut 2007, 13:51

dziwnyy pisze:To nie jest takie proste. Kocham swoją dziewczynę i chce być z Nią i nigdy w taki sposób nie skreślił bym osoby którą szanuje i kocham. A czy była dziewicą czy nie dowiedziałem się może po paru miesiącach. Wtedy istotnie nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. (bo co ona winna, że zaufała kretynowi) Ale po prostu nie wiem dlaczego teraz o tym myślę w taki sposób NIE UMIEM sobie tego wytłumaczyć. Mam zapewne problem z psychiką i zabrnołem w zaułek z którego nie potrawie się wydostać????????????????????????????

Czlowieku, masz 26 lat a dylematy 19latka...
Opamietaj sie, bo dzieki takiemu podejsciu skutecznie rozpieprzysz swoj obecny zwiazek.Sprawiasz wrazenie, jakbys przerzucal na swoja kobiete jakies swoje mniej lub bardziej podswiadome obawy. Daj spokoj, naprawde nie warto.
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 24 lut 2007, 23:29

dziwnyy musisz przestać panikować :]
Nie ma to jak kochani koledzy naopowiadają bzdur... Dziewczyna Cię kocha, jesteście razem 3 lata i to jest najważniejsze.
Obrazek
Awatar użytkownika
OneLove
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 17 gru 2006, 23:32
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: OneLove » 25 lut 2007, 02:47

Popierniczyło mi się w główce


Najwyraźniej!

Po co szukasz problemów na siłe? Ktoś ją skrzywdził,dawno temu. Sam dobrze o tym wiesz,wiedziałeś od początku wiec czemu akurat teraz Cię to opętło?
Ja też jestem pierwszą partnerką mojego faceta,on moim pierwszym nie jest (ani nawet drugim) i nie widzi problemu w tym,że kiedyś z kimś byłam,że uprawiałam seks z innym. Było minęło. Teraz jestem z nim (tak jak Twoja kobieta z Tobą) i tylko to sie liczy. Nie szukaj dziury w całym,zapomnij o tym bo Ci coś tak nieistotnego życie zatruje.
Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął:
- Puchatkuuu...
- Tak Prosiaczku...?
- Nic, nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za
łapkę... - Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...
F!n4L
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 24 lut 2007, 14:58
Skąd: Jesteś ?
Płeć:

Postautor: F!n4L » 25 lut 2007, 10:25

taaaa.... Z igły robisz widły dziwnyy, przestań wydziwiać :/ zdarza się tak nie zawsze Pierwszy związek jest udany <pijak> ale jak jesteś z nią 3 lata :| i kombinujesz po takim czasie takie cos to lekka przesada censored opamiętaj się <cisza> zabierz ja gdzies do kina i już pytul pocałuj i gites <banan> Przeszłości się nie zmieni ale przyszłość widze juz planujesz :) i git rób tak dalej .....
Pozdr i 3m się <przytul>
karla
Bywalec
Bywalec
Posty: 50
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:34
Skąd: Polska;-)
Płeć:

Postautor: karla » 27 lut 2007, 10:26

wiesz jak to jest zadręczać się zupełnie nie potrzebnie?ja wiem?pisałam tu przez wiele dni o moim problemie wiele osób pisało:pogadaj,wyjaśnij, a ja uparcie nie, no i co? pogadałam i mi teraz skrzydła urosły bo się zadreczałam nie potrzebnie pierdołami i byłabym pewnie przez głupote(jakbym ciągła te bzdury) straciła faceta którego kocham do szleństwa!!! weż pogadaj z nią poraz ostatni o tym i daj sobie spokój z pierdołami!!!Tak Ci radze ...
Awatar użytkownika
Conscia
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 26 lut 2007, 15:54
Skąd: z Wegi
Płeć:

Postautor: Conscia » 27 lut 2007, 10:46

dziwnyy, nie wymyślaj na siłę, nie szukaj problemów tam, gdzie ich nie ma :) nie ma ludzi idealnych ;) ale radze, byś szybko zmienił swoje nastawienie, bo może ono troche Wam przeszkodzić w budowaniu związku :) liczy się to, co razem przeżyliście i to, co możecie jeszcze razem przeżyć :) Tego, co było nie cofniesz, nie zmienisz :) zresztą wiedziałeś o tym, że ona miała faceta wcześniej, i zaakceptowałeś to, to teraz w czym problem? Może chodzi o coś innego i przysłoniłeś to tym swoim dylematem?
"Redemption songs, redemption songs, Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Awatar użytkownika
amazonka
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 316
Rejestracja: 26 kwie 2004, 15:06
Płeć:

Postautor: amazonka » 27 lut 2007, 11:19

mrt pisze:Coś mnie w tym tylko niepokoi. Piszesz co prawda, że bardzo ją kochasz, ale jakoś mi to tak... dziwnie wygląda. Mam wrażenie, że problem jest, ale zupełnie nie w tym miejscu, w którym Ci się wydaje. Jakaś taka babska intuicja mi to mówi. Czy na pewno wszystko poza tym w porządku? :>


Myślę podobnie. Bo bez powodu nie szuka się dziury w całym. Chyba że Ty dziwny faktycznie dziwny jesteś. ;)
Awatar użytkownika
Ciekawski
Maniak
Maniak
Posty: 688
Rejestracja: 12 kwie 2004, 23:10
Skąd: A to różnie:)
Płeć:

Postautor: Ciekawski » 27 lut 2007, 13:09

dziwnyy pisze:Raczej uchodzę (i tak też się czuje) za osobę mocną psychicznie.

Mocną? Być może, ale nie dojrzałą psychicznie. Po prostu z takich myśli się wyrasta, ale u Ciebie prędko to nie nastąpi bo sam się nakręcasz na coś, co w rzeczywistości nic nie znaczy. Była wtedy z nim przez chwilę - wykorzystał ją - a Ty zamiast współczuć jakiejś dziewczynie, że ją ten koleś tak potraktował, bijesz się z myślami że uprawiali seks. Jak myślisz, czy to dla niej (w pozytywnym sensie) coś znaczy? Nie sądzę. Jest szczęśliwa z Tobą, Kocha Ciebie i kocha się z Tobą, więc do cholery przestań myśleć o pierdołach.

Kiedy był tamten, Ty w ogóle nie istniałeś, zrozum to. To normalna kolej rzeczy. Całowałeś się przed nią z niejedną kobietą. Czy to jest dla Ciebie czymś szczególnym, patrząc z perspektywy czasu? Nie. Myślę, że podobnie jest w przypadku Twojej kobiety i tamtego kolesia - prędzej źle się z tym czuje, aniżeli skacze z radości.

dziwnyy pisze:Ale to nie daje mi żyć, że jakiś XXXXX ją dotykał, kochał się z nią niby krótko a jednak!!

Przepraszam, nie uwzględniłem faktu, że swoją kobietę posiadałeś, posiadasz i będziesz posiadał na własność, zawsze, wszędzie i na wieki wieków. Na szczęście nie dodam "Amen".

amazonka pisze:Bo bez powodu nie szuka się dziury w całym.

Problem jest w nim. To jego pierwsza partnerka łóżkowa, więc i nowe obszary, bardzo podatne na eksplorację przez tzw. zazdrość. Po prostu musi się oswoić z sytuacją, ale do tego potrzebna jest siła psychiczna, którą on - podobno - posiada.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 28 lut 2007, 22:06

Nie rozpieprzysz tego zwiazku, bo jest zbyt wporzadku z tego co piszesz. Przeroslo Cie to ale chwilowo. Po pierwsze pogadaj z nia o tym, najlepiej daj jej ten topic niech sobie czyta a po drugie skoro ten koles ja raz bzyknal, to skad moze cokolwiek wiedziec o jej preferencjach skoro (tym bardziej) jak sam napisales ona byla w tym zielona. Za duzo sobie dopowiadasz niepotrzebnie o tym myslisz :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 330 gości