Strona 1 z 4
kłamstewko
: 17 lut 2007, 21:48
autor: ammeszka
Jestem z chłopakiem dwa lata on pracuje dzisiaj napisał mi że musi zostać po pracy bo jest dużo roboty i nie wie do której-mielismy iść na ostatki.......ale to mało istotne.Od czasu do czasu puszczałam mu sygnały,po dwóch godzinach od jego ostatniego sms-a zapytałam czy nadal jest w pracy?On jednak się nie odezwał. K.19-45 zadzwonił -odrazu wyczułam że jest pijany,wcale nie został pracować poszli się napić.On i koledzy z pracy to juz planowali od miesiaca.Rzecz w tym że mnie okłamał - kolejny raz....-co myślicie o tym-pomóżcie poradźcie coś.. teraz śpi napisał kilka smsów ale nie przeprosił tylko wypisywał jaki to z niego kawał "ch..." ;/
: 17 lut 2007, 21:55
autor: mrt
Za krótką smycz mu przygotowałaś i masz teraz efekty - zamiast powiedzieć prawdę, ściemnia, bo albo się boi, albo chce mieć święty spokój.
Dopóki ma wyrzuty sumienia, tragicznie nie jest. Popuść smycz - taka moja rada.
: 17 lut 2007, 21:58
autor: ammeszka
mrt pisze:zamiast powiedzieć prawdę,
kilka razy był już pijany i nie przyjechał-napisałam mu że wcale nie jestem zła, rzecz w tym ze sie martwie ze sie denerwuje a mam wrażenie ze do niego to nie dociera-doprowadzić do sytuacji w której by sie czuł tak jak ja teraz?nie umiem nie chce go ranić-a jednak po raz kolejny jest tak samo i mimo obietnic ze mnie nie okłamie wiecej robi to nadal.
: 17 lut 2007, 21:58
autor: me19
Bardzo mnie to dziwi ,bo po 2 lata bycia razem takie rzeczy nie powinny się zdarzać.. Po prostu spytaj sie go ,dlaczego Cie okłamał ,może ma jakies logiczne wytłumaczenie.
: 17 lut 2007, 22:00
autor: mrt
ammeszka pisze:rzecz w tym ze sie martwie ze sie denerwuje a mam wrażenie ze do niego to nie dociera-doprowadzić do sytuacji w której by sie czuł tak jak ja teraz?
Nie.
Denerwujesz się? I dlatego puszczasz mu iks sygnałów? Przecież nie martwisz się o niego, tylko boisz się. Po co? On czuje własnie to, tę presję. I dlatego kłamie.
: 17 lut 2007, 22:04
autor: ammeszka
mrt pisze:Przecież nie martwisz się o niego, tylko boisz się.
owszem martwie sie,bo mysle np ze bedzie zmeczony//
I dlatego kłamie.
nie wiem czy coś bardziej boli od kłamstwa-nie wywieram na nim presji nie musi mi sie tłumaczyć,tylko nie wyobrażam sobie takiego czegoś po slubie.... wiec póki jest czas trzeba coś z tym zrobić tylko co i jak.Nie bronie mu pić-czasem jak juz wypije troszke za dużo moim zdaniem poprosze grzecznie zeby nie pił wiecej albo na chwile przestał-wtedy tez słysze "nie wolno mi sie raz na jakiś czas napić" ? ;/;/;/
: 17 lut 2007, 22:07
autor: Marissa
Popuść mu ze swojej smyczy... Przecież go tresujesz jak psa. Jak chce się bawić, to chyba nie musi Ci się spowiadać o której idzie, o której skończy, ile wypije, itp. A Ty nie mów mu że ma nie pić, że ma wrócić o tej i o tej porze, bo to dorosły człowiek jest. Niech sam o sobie decyduje.
: 17 lut 2007, 22:09
autor: mrt
ammeszka pisze:czasem jak juz wypije troszke za dużo moim zdaniem poprosze grzecznie zeby nie pił wiecej albo na chwile przestał-wtedy tez słysze "nie wolno mi sie raz na jakiś czas napić" ? ;/;/;/
A nie wolno? Dlaczego psujesz mu wieczór? Po co to mówisz?
Miałam kiedyś taki problem, tyle że w drugą stronę. Się to nazywa kulturalna presja. W gardle staje. Na szczęście już tego nie słyszę.
Właśnie to są najdziwniejsze rzeczy - dla Ciebie wszystko jest delikatnie, nienarzucająco się, a jednak... Niby nic, a coś, niby nic, ale "nie pij więcej", niby nic, ale "będziesz zmęczony". Ma swój rozum? Ma. Ma mamusię? Ma. Więc mu nie matkuj.
: 17 lut 2007, 22:11
autor: ammeszka
Marissa pisze:Jak chce się bawić,
tyle ze jeśli sie jest z kims i mysli poważnie o zyciu to trzeba troche sie zmienić zapomnieć o zabawie i piciu do rana-jakim on bedzie męze czy ojcem?
Sam decyduje - przeciez mnie nie pyta o zdanie..gdyby pytał pozwoliła bym przynajmniej wiedziałabym co sie z nim dzieje i gdzie jest.
: 17 lut 2007, 22:14
autor: mrt
ammeszka pisze:tyle ze jeśli sie jest z kims i mysli poważnie o zyciu to trzeba troche sie zmienić zapomnieć o zabawie i piciu do rana-jakim on bedzie męze czy ojcem?
a ile on ma lat? Ty masz 18, więc on pewnie coś koło tego. I już ma żyć jak emeryt?
ammeszka pisze:Sam decyduje - przeciez mnie nie pyta o zdanie..gdyby pytał pozwoliła bym przynajmniej wiedziałabym co sie z nim dzieje i gdzie jest.
O! No normalnie klasyczna mamusia. Kobieto, no co Ty! Przeczytaj to zdanie i pomyśl, czy przypadkiem tekstów Twojej mamy Ci to nie przypomina
Ty masz być jego dziewczyną, przyjaciółką, a nie matką.
: 17 lut 2007, 22:16
autor: Marissa
ammeszka pisze:przeciez mnie nie pyta o zdanie..gdyby pytał pozwoliła bym przynajmniej wiedziałabym co sie z nim dzieje i gdzie jest
Tym to rozwaliłaś mnie
Dziewczyno, wrzuć sobie na luz. Nie dziwie się mu że Cię okłamuje - ale przemyśl, czy swoim zachowaniem nie zrobisz tak, że w bardziej poważnych sprawach nie będzie Cię okłamywał - a robisz wszystko żeby on zaczął to robić.
I tak mu się dziwię, że tyle wytrzymał.
: 17 lut 2007, 22:22
autor: ammeszka
Marissa pisze:Tym to rozwaliłaś mnie
chciałabyś kiedyś bedąc żoną zeby Twój mąż przyszedł do domu pijany dla CIebie to nie byłaby nowość a gdyby widziały to dzieci?to wtedy to takie śmieszne jest?
Powiem tak wystarczył mi ojciec alkoholik i innaczej sie patrzy na życie - inaczej na człowieka z którym ma sie być całe zycie. Co w tym rozwalającego?
[ Dodano: 2007-02-17, 22:24 ]mrt pisze:a ile on ma lat? Ty masz 18, więc on pewnie coś koło tego. I już ma żyć jak emeryt?
24
: 17 lut 2007, 22:27
autor: Marissa
Ale Ty tu chyba czegoś nie rozumiesz... Chłopak ma 24 lata a ma zachowywać się jak emertyt, ma już myśleć o ślubie, o dzieciach i pod nieistniejące małżeństwo, dzieci zachowywać się "przykładnie"?
Pozwól mu się wyszaleć. W końcu Twój facet nie jest Twoim ojcem i nie musi popełniać tych samych błędów.
: 17 lut 2007, 22:27
autor: mrt
ammeszka pisze:Powiem tak wystarczył mi ojciec alkoholik i innaczej sie patrzy na życie - inaczej na człowieka z którym ma sie być całe zycie. Co w tym rozwalającego?
Znaczy traumę masz. Czyli Ty masz problem ze sobą, a nie z nim. To tak na moje oko.
ammeszka pisze:24
I ma żyć jak pięcdziesięciolatek?
: 17 lut 2007, 22:27
autor: Joasia
ammeszka to może jak mu teraz dasz się wyszumieć to później nie będzie tego szukał?
On jest jeszcze w wieku kiedy browar i koledzy są naprawdę ważni. Jak jest z Tobą to mu mówisz ile ma pić to jak idzie z kumplami to sobie to odbija i dlatego się upija.
: 17 lut 2007, 22:31
autor: Ted Bundy
Ręce mi opadły.
To normalne,że dziewczyna się martwi. Każdy człowiek z odrobiną empatii martwi się o swego partnera, chce wiedzieć,kiedy wróci, czy mu coś się nie stało etc. Co w tym dziwnego?
: 17 lut 2007, 22:32
autor: ammeszka
Marissa pisze:ma już myśleć o ślubie, o dzieciach i pod nieistniejące małżeństwo, dzieci zachowywać się "przykładnie"?
Pozwól mu się wyszaleć. W końcu Twój facet nie jest Twoim ojcem i nie musi popełniać tych samych błędów.
i tu sie mylisz-planujemy ślub,on bardzo nalega,ja sie zastanawiam tylko dlatego ze mamy na to czas nie musimy robić tego już
: 17 lut 2007, 22:33
autor: mrt
TedBundy pisze:To normalne,że dziewczyna się martwi. Każdy człowiek z odrobiną empatii martwi się o swego partnera, chce wiedzieć,kiedy wróci, czy mu coś się nie stało etc. Co w tym dziwnego?
Nic. Poza tym, że jeśli mu truła przez pół roku nad uchem przy każdej okazji ("nie pij już", "zrób przerwę" + w ciągu dwóch godzin iks sygnałów na komórkę), a na to wygląda, to teraz kłamie.
: 17 lut 2007, 22:35
autor: Marissa
Planujecie ślub - to nie to samo co małżeństwo. To tylko plany (i czasami aż plany), które w każdej chwili tak naprawde mogą się zmienić.
Fajnie że jesteście siebie pewni, fajnie że się o niego troszczysz, ale wydaje mi się że Twoja troska podpada już pod "kotroling", spuść z tonu, zaufaj mu. W końcu on też ma prawo popełniać błędy i tym samym uczyć się na nich.
: 17 lut 2007, 22:35
autor: ammeszka
Ręce mi opadły.

To normalne,że dziewczyna się martwi. Każdy człowiek z odrobiną empatii martwi się o swego partnera, chce wiedzieć,kiedy wróci, czy mu coś się nie stało etc. Co w tym dziwnego?
właśnie sie zastanawiam czy jestem aż taka wredna przeciez to ktoś bliski nie byle pierwszy lepszy-jak mozna sie nie martwić?czy WY jesteście tak obojętni wobec swoich partnerów ?
[ Dodano: 2007-02-17, 22:38 ]Marissa pisze:Planujecie ślub - to nie to samo co małżeństwo.
ale popatrz na to z innej strony jak ja mam sie zgodzić,skoro widze co sie dzieje.... teraz?tu jest sie nadczym zastanowić?a dwa nie wypominam mu błedów bo jesteśmy tylko ludźmi - tylko ze to kolejny raz i kolejny a żadej poprawy nie widać... wiesz?
: 17 lut 2007, 22:39
autor: mrt
ammeszka pisze:czy WY jesteście tak obojętni wobec swoich partnerów ?
Nie, ale smycze mamy luźniejsze. Zdecydowanie. Się to zaufanie nazywa i zdrowy rozsądek. Jak facet jest poza domem, to nie będę mu durnych sygnałów Bóg wie ilu wysyłać.
Czymś doprowadziłaś do tego, że Cię okłamuje - spróbuj to zidentyfikować. Dlatego nie broń się za wszelką cenę szukając dziury w nim, tylko pomyśl, skąd to się wzięło. ?Jak to namierzysz - 3/4 sukcesu.
: 17 lut 2007, 22:40
autor: ammeszka
mrt pisze:Nic. Poza tym, że jeśli mu truła przez pół roku nad uchem przy każdej okazji ("nie pij już", "zrób przerwę" + w ciągu dwóch godzin iks sygnałów na komórkę), a na to wygląda, to teraz kłamie.
nie napisałam że przy każdej okazji wiec prosze nie dodać swoich treści - iks sygn to aż 4 po jednym syg, i jeden sms-es//dziwne to skoro mielismy zaplanowany wieczór ? chciałam wiedziec o której przyjedzie?
: 17 lut 2007, 22:44
autor: mrt
Trzeba było zadzwonić.
Dzis już nie, ale jutro coś tu napiszę - przerobiłam na sobie cos podobnego. No cóż, durna byłam, teraz już wiem, dlaczego. A Ty robisz dokładnie to, co ja robiłam - miało być po Twojemu. To, co teraz się stało - to tylko skutek dotychczasowego Twojego postępowania.
: 17 lut 2007, 22:46
autor: ammeszka
Trzeba było zadzwonić.
przeciez ja miałam myśleć ze on pracuje-wiadomo zeby nie odebrał. Napisz na pewno przeczytam.
: 17 lut 2007, 22:49
autor: mrt
ammeszka pisze:przeciez ja miałam myśleć ze on pracuje-wiadomo zeby nie odebrał.
To po co sygnały? Przecież to bez sensu.
: 17 lut 2007, 22:50
autor: Marissa
To po co sygnały? Przecież to bez sensu.
Żeby odpisał na arcyważnego smsa?
: 17 lut 2007, 22:52
autor: mrt
Marissa pisze:Żeby odpisał na arcyważnego smsa?

Ale przecież niby pracował, więc jak rozmawiać nie mógł, to i odpisać
Kobieca logika czasem jest tak pokrętna, że nawet ja jej nie pojmuję

: 17 lut 2007, 22:52
autor: ammeszka
sygnały poleciały po sms-ie czasem przeciez mozna nie słyszeć wiadomości a jak sie wysle syg. odrazu patrzysz na telefon czyż nie tak ?
: 17 lut 2007, 22:54
autor: Marissa
Ale jak smsa sie nie słyszało, to sygnału też można by nie usłyszeć
Ahhh, kobietki
Za bardzo go kontrolujesz ;|
: 17 lut 2007, 22:54
autor: ammeszka
Marissa pisze:arcyważnego smsa?
czy TY zawsze Jesteś taka zgryźliwa?