Życiowa pomyłka czy brak zrozumienia kobiecych potrzeb ?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 28 lip 2006, 20:13

Mysiorek pisze:Przecież ja nie o Nim, tylko ogólnie.

Ale ja o nim w tym konkrenym przypadku a nie ogólnie :D. Ja nigdy nie uogólniam, większość takich stwierdzeń jest krzywdząca. ;]

Mysiorek pisze:A to:
Andrew pisze:"Nie czyn nikomu dobrze , a nie bedzie Ci zle "

mieści się w sensie rozumowania
Hyhy pisze:Kobieta musi czuc ze jest 10 innych na jej miejsce

Megane, to zgadzasz się z Hyhym, czy Endrjułem? :|


To jednak jest trochę co innego. Taka subtelna różnica między nie przesadzaniem w umilaniu babie życia, szczególnie na początku kiedy się jej dobrze nie zna, a dawaniem jej do zrozumienia, że jest na zagrożonej pozycji.
Napisałam to wcześniej - jakby mi facet powiedział "jak ci sie coś nie podoba to ide do maryśki" to by dostał z liścia a w drugiej kolejności znalazłby się za drzwiami. :]
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 28 lip 2006, 22:16

Snowblind pisze:Wszelkim uwagom w stylu: pierdo.l,suka,gleba, pokaż że jest 10 innych dziekuje. ale chyba wychowano nas z innym pojęciem szacunku do kobiet
Tzn z jakiej perspektywy? Wychowano? Mama i tata tak Cie nauczyli? Widzisz... mnie tez:)
Ale kobiety same nauczyly mnie czegos innego i to sie sprawdza.
Ja nie napisalem nigdzie ze "gleba" to ponizane kobiety czy bicie jej :) NIE!
To ma byc wlasnie tak, ze za SWOJE zachowanie NIEODPOWIEDNIE dla CIEBIE i KRZYWDZACE CIEBIE ponosi konsekwencje w taki sposob, ze uswiadamia sobie jak bardzo sie mylila jak bardzo byla siebie pewna i KOGO stracila. Nie mowie zeby sie mscic tez za kazdym razem na niej.
megane pisze:Z całą pewnością nie w tym, żeby kobieta bała się, że jak tylko zrobi coś co się facetowi nie spodoba na przykład, to on zaraz poleci do jednej z tej dziesiątki.
Bo to nie tak :) Ona wie, ze kilka innych sie mna interesuje. Ja nie musze NIC robic ona sama nie chce ich do mnie dopuscic. A ja nie mowie jej jak bedzie tak czy tak z Twoim zachowaniem to pojde do innej. Ja jej daje szanse i czekam co z tego bedzie. Staram sie mniej niz wczesniej ale nie oszukuje nie klamie itp. Jezeli dalej to samo - mloda gowniara nic nie zrozumiala, to mowie STOP. I ide dalej.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 28 lip 2006, 22:42

Hyhy pisze:Ona wie, ze kilka innych sie mna interesuje.

Ale musi też wiedzieć, że masz te INNE gdzieś. Inaczej żadna nie będzie się starać.
Związku się nie da utrzymać na niepewności i groźbie odejścia - po prostu albo komuś zależy i się stara - i nie potrzebuje nad sobą do tego bata w postaci łańcuszka twoich wielbicielem, albo olewa i wtedy jest po zawodach. Czasem można podziałać, żeby w razie wątpliwości drugą stronę sprowokować do jakiegoś działania ale na tym koniec :].
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 29 lip 2006, 08:22

To wlasnie ta calosc o ktorej pisalem jest jedna wielka prowokacja, z tym, ze musi sie liczyc z tym, ze odejde JEZELI nic sie nie zmieni :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 29 lip 2006, 08:28

Hyhy pisze:Wychowano? Mama i tata tak Cie nauczyli? Widzisz... mnie tez:)
Ale kobiety same nauczyly mnie czegos innego i to sie sprawdza.


widzisz, hyhy :) Jak bym pod wpływem kilku idiotek miał przewartościować to, czego zawsze szukałem i w co (podświadomie lub nie) wierzyłem, sam bym siebie w tym momencie zdradził i zaprzeczył swemu światopoglądowi. Warto?
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 29 lip 2006, 08:55

Ale kto mowi o zmianie tego czego sie chce? Ja tez uwazam ze najwazniejsze w zyciu jest milosc szczescie w zwiazku zdrowie swoje i dzieci(zona moze chorowac:D) a dopiero potem kasa piwo dziwki pilka samochody :D mowiac pol zartem pol serio. I nie zmieniam tego pod wplywem debilek jakie poznalem i nie zmienie. To ze one maja inne upodobania i zapatruja sie inaczej na zycie przy czym sa rowniez idiotkami to nie moja wina. Niech sobie beda i niech sobie wybieraja to na co maja ochote, tyle ze do mnie nie bedzie come back. Jesli mialbym komus dac szanse to dalnym, ale jedna. I nie wazne jakbym chcial tej osoby, drugiej szansy nie bedzie. A i jeszcze jedna istotna rzecz - sa pewne rzeczy, ze musza byc tak jak ja chce i inaczej nie ma mozliwosci, to tez istotne:)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 490 gości