Jak podejść kobietę "po przejściach"?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Jak podejść kobietę "po przejściach"?

Postautor: R1 » 27 sie 2006, 21:38

Witam. Niedawno poznałem dziewczynę, która bardzo przypadła mi do gustu. Mieliśmy okazję spotkać się do tej pory dopiero dwa razy, ale od początku widać że nadajemy na tych samych falach, mamy podobne zainteresowania, podobny sposób spędzania wolnego czasu, identyczne poczucie humoru. Dziewczyna odpowiada mi charakterem, do tego podoba mi się fizycznie. Innymi słowy, świetnie się przy niej czuję i ona przy mnie chyba też nieźle, co zdążyłem zauważyć. Chciałbym żeby z tego wynikło coś więcej, ale pojawił się pewien problem. Ona mi mówi, że nie potrzebuje teraz faceta, że nie szuka związku, że postawiła sobie inne cele na najbliższy czas, a związane są one z pracą. Wszystko to wynika z tego, że ona ma bardzo niemiłe wspomnienia z poprzednich związków. I to nie byle błahostki, bo np. ostatnio była z facetem-alkoholikiem, wcześniej była rok z kolesiem, który ją czasem bił, nie licząc już innych mniejszych związków, w których była zdradzana. Staram się oczywiście ją rozumieć i mówię jej to. Mówię jej też, że nie może z powodu paru dupków zamykać się na inne znajomości. Ale widać, że do niej to nie dociera, ciągle jest jakaś zasmucona gdy tylko poruszymy ten temat. Z drugiej strony gdy zapytam ją czy nie ma czasami tak, że brakuje jej kogoś bliskiego, to oczywiście nie zaprzeczy, ale po chwili dodaje, że jak pomyśli o poprzednich związkach to się jej odechciewa. I teraz pytanie jak mam to rozegrać, żeby ona mi bardziej zaufała, żeby jej pokazać, że ja jestem inny? W sumie to jeszcze mało się znamy, ale chyba już pora żeby coś drgnęło do przodu. Dodam jeszcze, że ona nie jest już małą dziewczynką, ma 26 lat, czyli tyle samo co ja i byle gadką jej do siebie nie przekonam. Aha, no i jeszcze chciałbym uniknąć czegoś takiego, żeby widziała we mnie tylko przyjaciela, któremu może się wygadać. Dzięki z góry za rady.
I'm used to eat naughty girls without any eye movement ;)
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 28 sie 2006, 09:46

R1 pisze:Aha, no i jeszcze chciałbym uniknąć czegoś takiego, żeby widziała we mnie tylko przyjaciela, któremu może się wygadać.


Nie chcę Cię martwić, ale zdaje się, że wszystko do tego zmierza. Tak sobie myślę, analizując Twoją wypowiedź.

No cóż. Moim zdaniem powinieneś jej na każdym kroku - aczkolwiek w subtelny i delikatny sposób - przypominać i udowadniać, jak bardzo różnisz się od tamtych facetów (np. że jesteś abstynentem). Musisz troche popracować, aby zmienić wizerunek mężczyzn w jej oczach (na pewno jest strasznie negatywny, skoro nie myśli ona nawet o związku w wieku 26 lat). Odradzałbym pośpiech (a co za tym idzie - nerwowość) i zbytnią nachalność. Jak na mój gust potrzeba będzie trochę czasu, bo ona sama musi się do Ciebie przekonać, a wtedy i tylko wtedy - jeśli nie będzie się chciała wyłącznie z Tobą przyjaźnić - może być z tego coś więcej... Podsumowując: musicie się lepiej poznać i więcej o sobie dowiedzieć (zwłaszcza ona o Tobie). A tak na marginesie (p)olaku(p)racuj(p)owoli to dalej zajedziesz, bo inaczej może się dziewczyna wystraszyć ataku kolejnego samca.
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
a.b1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 210
Rejestracja: 22 cze 2006, 15:31
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: a.b1 » 28 sie 2006, 11:15

bądź szczery i w razie potrzeby bądź przy niej, ....no nie mów, że nie potrafisz w delikatny sposób dać do zrozumienia, że chcesz być kims więcej niż tylko przyjacielem, czasami dłuższe przetrzymanie dłoni, czasami głębokie patrzenie w oczy, czasmi muśnięcie po ramionach....dotykaj ją delikatnie to działa nawet na kobiety po przejściach
Awatar użytkownika
jamajka17
Bywalec
Bywalec
Posty: 36
Rejestracja: 24 sie 2006, 20:29
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: jamajka17 » 28 sie 2006, 11:27

może być ciężko skoro nie chce narazie się wiązać powinieneś zawsze być przy niej pomagać jej w problemach i rozumiec ją niech zobaczy,że jesteś inny i że moze tobie zaufać
tylko nie narzucaj jej sie zbyt mocno pamiętaj by być delikatnym a bedzie dobrze <happykwiat>
silence
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 414
Rejestracja: 26 lis 2005, 15:42
Skąd: z łajby :)
Płeć:

Postautor: silence » 28 sie 2006, 11:28

PFC pisze:Nie chcę Cię martwić, ale zdaje się, że wszystko do tego zmierza. Tak sobie myślę, analizując Twoją wypowiedź.


Ale to nie musi byc zly znak..z takiego przyjaciela mozna sie przeistoczyc w kogos wiecej...a w tej sytuacji wiadomo , ze ona moze na tego faceta liczyc :)

a.b1 pisze:bądź szczery i w razie potrzeby bądź przy niej


Chyba najlepszy sposob by zdobyc jej zaufanie :)
a.b1 pisze:no nie mów, że nie potrafisz w delikatny sposób dać do zrozumienia, że chcesz być kims więcej niż tylko przyjacielem, czasami dłuższe przetrzymanie dłoni, czasami głębokie patrzenie w oczy, czasmi muśnięcie po ramionach....dotykaj ją delikatnie to działa nawet na kobiety po przejściach

Oj dziala dzila..ona to musi zauwazyc...
Awatar użytkownika
Lagartija
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 378
Rejestracja: 08 sie 2005, 09:43
Skąd: z Kolumbii
Płeć:

Postautor: Lagartija » 28 sie 2006, 11:53

Postaraj sie byc przy niej kiedy tego potrzebuje i staraj sie okazywac jej ze chcesz czegos wiecej ale nie naciskaj - czyli czas, czas, czas.
...Te Quiero Mi Amor...
Awatar użytkownika
lukasek1983
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 83
Rejestracja: 16 maja 2006, 13:45
Skąd: z netu:)
Płeć:

Postautor: lukasek1983 » 28 sie 2006, 11:55

A ja sobie mysle ze musisz byc przy niej i nie naciskac, bo to ja tylko odstraszy, tak aby mogla Ci zaufac, a do tego potrzeba czasu. A na to czy bedzie Twoja dziewczyna nie ma moim zdaniem sposobu, albo zakreci sie w Tobie albo nie. Czemu nie mialbys byc przyjacielem?? Przyjazn to dobra droga do bycia z kims, bo w zwiazku trzeba byc przede wszystkim przyjacielem:D Moim zdaniem jak ci na niej zalezy to czekaj. Pozdro
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 28 sie 2006, 11:59

A wez tez pod uwage i to, ze ona w ogole moze miec nieprawidlowy wzorzec zwiazku w glowie, skoro "udalo" jej sie kilkukrotnie wiklac w zwiazki patologiczne, w ktorych jest problem z alkoholem i przemoca.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: R1 » 28 sie 2006, 19:50

Dzięki za komentarze. Co do tego, że mam być cierpliwy i nienachalny to oczywiste. Póki co podchodzę do tej znajomości z pewnym dystansem, przecież to były dopiero 2 spotkania, a w weekend będzie kolejne. Zgadzam się z tym co piszecie, no może poza tym trzymaniem dłoni czy przytulaniem, bo to jeszcze nie ten etap. Ale teraz mam znowu inną zagadkę i może ktoś z Was pomoże mi zrozumieć kobietę, bo ja nie jestem w stanie. Dziś trochę ze sobą sms-owaliśmy. W pewnym momencie ona napisała mi tekst w stylu: "gdy mam przed oczami obraz Ciebie to wydaje mi się że jesteś taki drobny, delikatny. Wydaję się przy Tobie taka duża, za duża, do tego poważna, a Ty chłopięcy". Ten sms mnie bardzo zaskoczył. Jasne, nie wyglądam na swój wiek, mam raczej chłopięcą urodę, nie jestem też ani wysoki, ani gruby, ale czegoś takiego jeszcze od kobiety nie słyszałem :) Dodam, że ona jest naprawdę filigranową kobietką i też nie wygląda na swoje 26 lat. Potem mnie przepraszała, że nie chodzi jej o to, że nie odpowiada jej mój wygląd, że to dla mnie plus że wyglądam młodo, że ma chyba zły dzień, że rozmyśla za dużo i tym podobne i jak się spotkamy to jakoś to naprawi. No i jeszcze zapytała mnie czy podoba mi się jako kobieta. I tak sobie myślę jak ja mam odbierać tego typu sms-y :?
I'm used to eat naughty girls without any eye movement ;)
Awatar użytkownika
PFC
Weteran
Weteran
Posty: 913
Rejestracja: 21 sie 2006, 19:14
Skąd: Szczecin/Poznań
Płeć:

Postautor: PFC » 28 sie 2006, 21:12

R1 pisze:: "gdy mam przed oczami obraz Ciebie to wydaje mi się że jesteś taki drobny, delikatny. Wydaję się przy Tobie taka duża, za duża, do tego poważna, a Ty chłopięcy"


To może być wstęp do jakiejś perwersji albo dziewczynie chwilowo odwaliło, co może się zdarzyć każdemu <diabel> . Swoją drogą: nie przejmowałbym się tym zbytnio; pewnie jednostkowy przypadek.
Szczecin Floating Garde 2050 Project.
Awatar użytkownika
Joasia
Weteran
Weteran
Posty: 998
Rejestracja: 22 sty 2006, 21:17
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Joasia » 28 sie 2006, 21:17

R1 pisze:"gdy mam przed oczami obraz Ciebie to wydaje mi się że jesteś taki drobny, delikatny. Wydaję się przy Tobie taka duża, za duża, do tego poważna, a Ty chłopięcy".
Może wydajesz jej się za mało poważny? Chciałaby starszego faceta? Bardziej doświadczonego? Wydaje mi się że jeszcze dużo o Tobie nie wie.
R1 pisze:No i jeszcze zapytała mnie czy podoba mi się jako kobieta. I tak sobie myślę jak ja mam odbierać tego typu sms-y :?
Bada teren? :P Ciężko tak teoretyzować - zobaczysz na spotkaniu na czym stoisz :]
Obrazek
Awatar użytkownika
jabłoń
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 377
Rejestracja: 14 lis 2005, 17:43
Skąd: Wielkopolska
Płeć:

Postautor: jabłoń » 28 sie 2006, 21:17

PFC pisze:R1 napisał/a:
: "gdy mam przed oczami obraz Ciebie to wydaje mi się że jesteś taki drobny, delikatny. Wydaję się przy Tobie taka duża, za duża, do tego poważna, a Ty chłopięcy"


R1 pisze:Potem mnie przepraszała, że nie chodzi jej o to, że nie odpowiada jej mój wygląd, że to dla mnie plus że wyglądam młodo, że ma chyba zły dzień, że rozmyśla za dużo i tym podobne i jak się spotkamy to jakoś to naprawi. No i jeszcze zapytała mnie czy podoba mi się jako kobieta.


Podobasz jej się... ale obawia się, czy ona Tobie też się podoba... :) <browar>
"Bądźmy niewolnikami prawa, abyśmy mogli być wolni."
Cyceron (Cicero Marcus Tullius, 106-43 p.n.e.)
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 28 sie 2006, 22:05

Zapytala otwrcie, czy Ci sie podoba, wiec jej na tym zalezy. To jest pozytywne.
A jej przemyslenia na Twoj temat moga brac sie z tego, o czy wczesniej pisalam. Ona do tej pory wybierala innych mezczyzn. Takich, ktorzy kojarza sie z "meskoscia" (ta niewlasciwie pojmowana): sila, przemoc, zdecydowanie, brutalnosc. A Ty z jednej strony jej sie podobasz, bo wie, ze fizycznie jej nie zagrazasz, ale z drugiej strony jestes zaprzeczniem tego, co lubi i co ja pociaga.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać

przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: R1 » 28 sie 2006, 22:18

Joasia pisze:Może wydajesz jej się za mało poważny? Chciałaby starszego faceta? Bardziej doświadczonego? Wydaje mi się że jeszcze dużo o Tobie nie wie.


Ale tutaj mówimy o wyglądzie, a nie charakterze. Bo raczej podejściem do pewnych spraw i życia w ogóle nie różnię się od przeciętnego 26-latka. Raczej nie jestem mało poważny ;) Ale faktycznie dużo jeszcze o sobie nie wiemy.

Miltonia fajnie to ujęłaś, ale z mojego punktu widzenia to niezbyt optymistyczna wersja. "Jestes zaprzeczeniem tego co ją pociąga". Cholera, ja bym chciał się czuć również pożądany. W poprzednim związku mi tego brakowało od początku do końca, po raz drugi takiej sytuacji bym nie zniósł. Ale chyba faktycznie jest we mnie coś takiego, że kobiety widzą we mnie przyjaciela, miłego faceta któremu można się pozwierzać, ale jeślo chodzi o tzw. chemię to jest już krucho. I nie wiem jak to zmienić. Chyba muszę stac się dla niej trochę oschły ;)
I'm used to eat naughty girls without any eye movement ;)
Awatar użytkownika
owaca0101
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 64
Rejestracja: 09 lip 2006, 09:08
Skąd: Rzeszów
Płeć:

Postautor: owaca0101 » 28 sie 2006, 23:59

zabieraj ją w takie miejsca w krótych by sie dobrze zabawiła ale jednoczesnie przy Tobie czuła sie bezpieczna...najpierw musisz być przyjacielem miłość samam przyjdzie,no widać ze kobieta nie miała cuudownych przezyć.. ;/ musisz ją poznać i przekonac do siebie..nic na siłe.ona na pewno zauwazy ze Ci zalezy i jak bardo sie starasz.
...:::Wszystko jest kwestą odpowiedniego spojrzenia:::...
Awatar użytkownika
a.b1
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 210
Rejestracja: 22 cze 2006, 15:31
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: a.b1 » 29 sie 2006, 11:05

R1 pisze: I tak sobie myślę jak ja mam odbierać tego typu sms-y

chyba bardziej chodziło o doświadczenie, a nie o wygląd. Smsy to nie najlepsza droga komunikowania się, ja już kilka razy puściłam niezłego focha przez smsy, dopiero spotkanie pozwoliło na rozplątanie smsowego supełka, sms jest dobry na komunikaty "kup 5kilo ziemniaków" ale nie na rozmowe o uczuciach.
AAAAAAA, ja nie pisałam o jakimś natarczywym trzymaniu za ręke, tylko o delikatnych "przypadkowych" dotknięciach....to działa (mówie jako kobieta po przejściach) i pozostawia bardzo miłe wrażenie
Awatar użytkownika
R1
Maniak
Maniak
Posty: 509
Rejestracja: 20 lis 2005, 17:14
Skąd: PL
Płeć:

Postautor: R1 » 29 sie 2006, 17:35

Zgadzam się z tym co piszecie, ale jej za to nie bardzo rozumiem. Dziś z samego rana dostałem od niej smsa, w którym napisała mi, że od paru miesięcy zamknęła się na znajomości z facetami, bo boi się kolejnego rozczarowania, ale znowu dodaje, że chciałaby mieć bliską osobę. Tylko tak sobie myślę, dlaczego ona aż tak mi się zwierza, przecież praktycznie się nie znamy. Nawet nie dałem jej po sobie poznać, że zależy mi na czymś więcej, bo to jeszcze za wcześnie. Nie wiem teraz czy ona chce mnie do siebie zniechęcić skoro ciągle porusza ten temat (czyli że boi się nowych związków), czy może ma w tym jakiś inny cel. Naprawdę ciężko zrozumieć kobiety ;) Ale faktycznie smsy to niezbyt dobry sposób komunikacji, jak się spotkamy to może się coś wyjaśni.
I'm used to eat naughty girls without any eye movement ;)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 29 sie 2006, 17:48

R1 pisze:w którym napisała mi, że od paru miesięcy zamknęła się na znajomości z facetami, bo boi się kolejnego rozczarowania, ale znowu dodaje, że chciałaby mieć bliską osobę


rozumiem doskonale, byłem kiedyś w takiej sytuacji. Ja przegrałem, życzę Ci jak najlepiej. Trudna sprawa. Samemu ciężko cokolwiek zdziałać. Jej samej musi się w głowie wszystko poukładać, pozbyć się upiorów przeszłości i być gotową na nowy związek. Trudno cokolwiek radzić, może poza tym, by "trzymać rękę na pulsie" <browar>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Dybowski
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 01 wrz 2006, 09:41
Skąd: Stargard
Płeć:

Postautor: Dybowski » 01 wrz 2006, 10:06

Witam
Z tego co piszesz to wnioskuje ze miałem podobny problem.
Jakirś puł roku temu poznałem dziweczyne po nieudanych związkach.
Moge ci napisa co ja zrobiłem.
Jeśli ci naniej zależy to warto czekac i walczyc.
Po pierwsze starałem się nie rozmawiac o przykrych sprawach z przeszłości.
Po drugie zawsze staraam sie robic i muwic tak żeby byla uśmiechnięta oczywiście nie do przesady wszystko zależy od sytuacji
Po trzecie staram sie żeby czuła że może na mnie zawsze liczyc.
Po czwarte pdstawa to zdobycie zaufania.
Staraj się muślec że to ty jestes dlaniej a nie ona dla ciebie.
U mnie się udalo jest teraz wspaniale nasz związek jest strasznie uczuciowy.
Bądz cierpliwy
Piotrek

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 91 gości